Coraz częściej słychać o obudowach kominowych (chimney) jako bardzo dobrym rozwiązaniu dla komputerów, które generują dużo ciepła. Ciepłe powietrze unosząc się do góry bardzo szybko ulatnia się z obudowy przez co podzespoły komputerowe są chłodniejsze. Drugą zaletą jest dostęp do pełnego okablowania od góry obudowy. Jednak czy takie rozwiązanie sprawdzi się w każdej konfiguracji komputerowej. Zdecydowanie nie i przed zakupem takiej obudowy należy sprawdzić kilka kwestii.
Geometric Future M8 Dharma to obudowa kominowa, która posiada kilka ciekawych rozwiązań jak i kilka poważnych wad konstrukcyjnych. Nie jest to obudowa przeznaczona dla każdej konfiguracji komputerowej. Przekonałem się o tym na własnej skórze, gdy zakupiłem taką obudowę jako zamiennik dla wysłużonej, wymęczonej i ogromnej obudowy od firmy Thermaltake. Geometric Future M8 Dharma była u mnie tylko jeden dzień, a powodów dlaczego musiałem ją odesłać było kilka.

Wygląd
Jedyne czego nie można odmówić obudowie M8 Dharma od firmy Geometric Future to to, że jest naprawdę stylowa i bardzo ładnie się prezentuje. Front obudowy wykonano ze szczotkowanego aluminium. Panele boczne to przyciemnione hartowane szkło o grubości 4 mm z paskiem aluminium, który znajduje się na górze panelu. Tak, aby po złożeniu całości wszystko ładnie do siebie pasowało. Zarówno tył obudowy jak i dół obudowy zagospodarowane są tak, że można zamontować na nich wentylatory lub chłodnicę, czego w mojej opinii lepiej nie robić. Gdyż fizyki się nie oszuka. Ciepło unosi się do góry, a nie w dół. Opiszę to w późniejszym etapie recenzji. Poza tym dolna część ma służyć do zaciągania zimnego powietrza, a przynajmniej takie są założenia obudowy kominowej. Na wspomnianym dole obudowy nie ma kratki tak jak z tyłu obudowy, za to umieszczono tam filtr przeciw kurzowy, który składa się z bardzo drobnej siatki oraz plastikowego sztywnego stelaża. Umieszczone w nim magnesy trzymają całość solidnie i nie ma mowy, aby filtr odpadał od obudowy. Natomiast u góry znajduje się metalowy panel przeciw kurzowy, który po zdemontowaniu odsłania wszystkie porty umieszczone na płycie głównej, jak i tył zasilacza, do którego można podłączyć przedłużkę dostarczoną przez producenta. Całość jest wykonana z blachy o grubości 1mm. Zbyt cienkiej, przez co obudowa trafiła do mnie lekko zdeformowana. Tylna część była lekko wygięta. Na szczęście przydepnięcie delikatnie stopą wyprostowało tylną ściankę.

Budowa
Jeśli chodzi o środek, gdzie montowana jest płyta główna to jest tam dość dużo miejsca, aby zmieścić duże karty graficzne o długości do 41cm, o ile na dole nie zamontujemy wentylatorów. Na tyle obudowy możemy umieścić chłodnicę o maksymalnej długości 36cm. Miejsce na dyski producent umieścił po prawej stronie obudowy, tuż za ścianką odgradzającą komorę gdzie znajduje się większość podzespołów. Natomiast miejsce na zasilacz znalazło się z przodu obudowy. Ani przedni aluminiowy panel, ani metalowy stelaż znajdujący się pod nim nie posiadają żadnych otworów wentylacyjnych. Producent postanowił, że zasilacz będzie pobierał powietrze ze środka obudowy. Jest to dość dziwne rozwiązanie ponieważ otwory wentylacyjne znajdują się bardzo blisko slotu na procesor. Gdyby postawić obudowę na tylnym panelu to wyjdzie na to, że zasilacz znajdzie się nad procesorem. Rozwiązanie to, znane ze starszych modeli skrzynek komputerowych, bardzo rzadko stosowane jest w obecnych obudowach znajdujących się na rynku. Jest to pierwsza rzecz, która nie do końca została przemyślana przez producenta. Można byłoby umieścić otwory wentylacyjne pod aluminiowym panelem i wtedy zasilacz pobierałby chłodne powietrze z przodu obudowy. Jednak jest to obudowa kominowa i jej zasada działania jest taka, że chłodne powietrze ma być zasysane od dołu obudowy, a wypychane górą lub tyłem.

Tutaj dochodzimy do kolejnego bardzo poważnego bubla konstrukcyjnego. Jeśli zdecydujemy się zamontować na tyle obudowy chłodnicę od AIO, np. 36 centymetrową oraz zamontujemy kartę graficzną w slocie na płycie głównej, to okaże się, że karta graficzna jak i wentylatory od AIO umieszczone na chłodnicy zaczną walczyć o powietrze. Jeśli będzie to jakiś mocny RTX typu 3080 to zrobi się w obudowie kocioł. To może doprowadzić do przegrzewania się jednego lub kilku elementów. Na nic zda się zamontowanie wentylatorów na spodzie obudowy, to i tak nie pomoże w poprawnej wentylacji obu podzespołów. A skoro już opisuję jeden ze sposobów montażu karty graficznej to należy też wspomnieć o drugiej możliwości montażu karty graficznej kiedy karta odwrócona jest wentylatorami do szklanego panelu. W takim rozwiązaniu wentylatory karty graficznej oraz wentylatory z chłodzenia AIO, nie będą walczyć o powietrze ale…

...producent deklaruje, że obudowa jest przygotowana do obsługi kart graficznych, z rodziny RTX 3XXX, które potrafią zająć do 3 slotów. I jest to w 100% prawda, bo mój RTX 3080 zajmujący 2 i pół slota bez problemu zmieścił się w tej pozycji. Niestety producent nie dołącza do obudowy przedłużki, aby dało się kartę podłączyć do portu PCI-E. Ten element trzeba sobie samemu dokupić lecz nie jest to odosobniony przypadek. Praktycznie żaden z producentów obudowy nie dodaje takiej przedłużki. Tak więc nie ma co się czepiać, choć fajnie jakby producenci zaczęli o tym myśleć. Skoro jest opcja to czemu z niej nie skorzystać od razu. Kolejnym błędem konstrukcyjnym jest to, że tak zamontowana karta nie jest w żaden sposób zabezpieczona, czy też usztywniona. Owszem jest ona przykręcona do obudowy, a śledź lub śledzie, w zależności od modelu karty siedzą wystarczająco głęboko. Jednak posiadając ciężką kartę należy uważać i nie przechylać obudowy na boki, bo można najzwyczajniej w świecie uszkodzić laminat karty graficznej. Uwaga, w pozycji kiedy karta jest montowana frontem do szklanego panelu, nie należy montować karty graficznej z obudową położoną na prawym boku. Obudowa musi znajdować się w pozycji stojącej, chyba że chcecie się pozbyć karty graficznej. Kolejną rzeczą o jakiej nie pomyślał producent, to budowa karty graficznej. RTX-y z serii 3XXX zbudowane są tak, że żebra radiatora odprowadzające ciepło są w pozycji poprzecznej względem długości karty graficznej. Co oznacza, że w pozycji pionowej ze skierowanymi portami do góry, taka karta będzie grzała się i i bardzo hałasowała. Gorące powietrze zamiast uciekać do góry będzie się kotłować między żebrami radiatora karty graficznej. Posiadany przeze mnie RTX 3080 od MSI nigdy nie wydawał z siebie żadnego hałasu pod pełnym obciążeniem, bo wentylatory nie bardzo miały co robić, ponieważ karta w poprzedniej obudowie była zamontowana w pozycji stojącej, jak w test benchu. Dzięki czemu całe ciepło od razu uciekało do góry. Natomiast w obudowie Geometric Future M8 Dharma karta podczas obciążenia od razu łapała 85 stopni, a wentylatory wchodziły na dotąd nieznane mi obroty. Nie sądziłem, że wentylatory w tej karcie mogą generować tak duży hałas. Należy wspomnieć, że maksymalna dopuszczalna temperatura dla poprawnego działania RTX 3080 to 93 stopnie Celsjusza. W momencie kiedy karta łapała 85 stopni system pilnował, aby temperatura ta nie uległa zwiększeniu kosztem rozkręcania wentylatorów na maksymalne obroty. Przy tak wysokiej temperaturze, której brakowało dosłownie 8 stopni do limitu, podczas dłuższego korzystania, karta mogłaby ulec przegrzaniu lub co gorsza uszkodzeniu.

A na koniec jeszcze jedna rzecz. Jeśli posiadamy więcej kart PCI i chcemy zamontować je w portach PCI to należy pamiętać, że karta graficzna też musi być umieszczona w slocie płyty głównej. W pozycji kiedy karta jest przykręcona frontem do szklanego panelu pozostałe karty muszą być o niskim profilu. Powód, backplate karty graficznej zabiera przestrzeń. Powoduje to, że brakuje miejsca. Posiadana przeze mnie dwuelementowa karta dźwiękowa Sound Blaster ZXR jest jakieś 5 mm wyższa od śledzia i nie dało się jej zamontować kiedy karta graficzna była w pozycji frontem do panelu.

Jeśli chodzi o miejsce na dyski oraz okablowanie to jest go dość dużo. Producent podaje, że można zamontować do 6 dysków 3,5 cala lub 2,5 cala. Mnie ledwo udało się umieścić 3 dyski 3,5 calowe i już był problem aby umieścić czwarty dysk 2,5 calowy. Tak więc, jeśli ktoś posiada 4 lub więcej dysków 3,5 calowych, to może mieć problem z ich zamontowaniem. Okablowanie też gdzieś trzeba upchnąć. Głębokość tylnej przestrzeni to około 29mm, więc dyski się zmieszczą, ale kabli pod nimi nie da się puścić. Zatoka na zasilacz jest dość duża jednak jest ona pochyła i trzeba byłoby kable spiąć czymś do obudowy, aby nie wyjeżdżały poza zatokę. Co jest jakimś rozwiązaniem, jednak nie wszystkie kable da się tam upchnąć.

Dla kogo ta obudowa?
Przede wszystkim dla osób posiadających karty graficzne z komorą parową oraz turbinką, która wypycha całe gorące powietrze przez śledzia. Również osoby posiadające chłodzenie powietrzne dla procesora nie będą miały żadnych problemów z montażem oraz z odprowadzaniem ciepła. Ewentualnie osoby posiadające AIO o wielkości 12cm, umieszczą je na górnym panelu. Wtedy ta obudowa będzie robić robotę, bo karta będzie chłodna i nie będzie musiała walczyć o powietrze z AIO. Choć bez dolnych wentylatorów się nie obejdzie. Natomiast jeśli chodzi o obecne karty graficzne, to rozpraszają one ciepło na boki, a to będzie się kotłować w środku obudowy. Owszem będzie się wydostawać przez górny panel, ale jeśli nie będzie odpowiednio szybko wypychane to będzie grzać wszystkie podzespoły znajdujące się w środku, wliczając w to zasilacz.

Podsumowując
Jeśli twój komputer nie należy do najwyższej półki, nie posiadasz większej chłodnicy niż 12cm oraz nie jesteś właścicielem potężnego RTX-a, to obudowa ta przypadnie Ci do gustu. Prezentuje się naprawdę bardzo ładnie. Zwłaszcza jeśli masz podświetlone podzespoły diodami led. Czarny kolor obudowy, przyciemnione hartowane szkło oraz aluminiowy przód robią robotę. Dostęp do wszystkich wtyczek bez konieczności zaglądania do tyłu obudowy po zdjęciu górnego panelu, bezcenny. Miejsca na kable jest wystarczająco dużo, jednak w moim osobistym odczuciu jest za mało dziur, przez które może uciekać ciepłe powietrze. Do tego należy dodać, problem z montażem dużego AIO. Przez otwór umieszczony z tyłu obudowy ledwo przecisnąłem 36cm chłodnicę z wentylatorami, przez co śruby porysowały obudowę. Owszem gdybym na spodzie nie zamontował najpierw wentylatorów oraz kabli do płyty głównej, to bym chłodnicę wraz ze stelażami dał od dołu bez problemu. I na koniec mała uwaga, bo nie rozumiem tej przestrzeni na kable od AIO obok miejsca na wentylator w górnym panelu. Czyżby producent nie wiedział, że wszystkie chłodnice posiadające bloko-pompkę montuje się kablami skierowanymi w dół, tak aby powietrze nie blokowało przepływu płynu chłodniczego? Mimo tych wszystkich mankamentów i wad konstrukcyjnych polecę obudowę, bo została ona wykonana solidnie i prezentuje się naprawdę zacnie. Jej cena to około 150 euro. Obecnie obudowa nie jest dostępna na polskim rynku, a przynajmniej ja jej nie znalazłem. Obudowa przeznaczona zdecydowanie dla estetyków.