To chyba najbardziej pożywna i rozgrzewająca zupa jaką jadłam. Nie bez powodu serwuje się ją na zimowych imprezach na świeżym powietrzu np. kuligach.
Groch ma wiele witamin i minerałów, przypisuje mu się właściwości lecznicze, ale z całą pewnością moja grochówka dietetyczna i małokaloryczna nie jest:) Za to jaka pyszna i pożywna!
Składniki:
- 1 szklanka grochu
- 30 dkg kiełbasy "wiejskiej"
- 2-3 żeberka
- kawałek słoniny (jeśli nie mamy smażymy na smalcu)
- 3 marchewki
- 1 pietruszka
- kawałek selera
- 5 ziemniaków
- 1 cebula
- 3 liście laurowe
- 3 kulki ziela angielskiego
- płaska łyżeczka majeranku
- 2 szczypty kminku
- łyżka Kucharka lub Vegety
- sól, pieprz
- świeży koperek, pietruszka
Do garnka wkładamy żeberka i zalewamy 2 litrami wody. Zagotowujemy, zbieramy szumowiny i gotujemy jeszcze 15 minut. Po tym czasie dodajemy liście laurowe, ziele angielskie, łyżkę Kucharka lub Vegety i wsypujemy groch.
Kiedy groch zacznie się rozpadać i jest miękki do garnka wkładamy pokrojoną w półplasterki marchewkę, pietruszkę i kawałek selera. Gotujemy 10 minut i dodajemy pokrojone w kostkę ziemniaki.
Wyjmujemy ugotowane żeberka. Oddzielamy mięso od kości a mięso kroimy na kawałki i wkładamy do zupy.
Słoninę kroimy w drobną kostkę. Rzucamy na rozgrzana patelnię. Jak wytopi się tłuszcz, dokładamy pokrojoną w półplasterki albo kostkę kiełbasę. Do zarumienionej kiełbasy dodajemy pokrojoną w kostkę cebulę. Smażymy do momentu aż cebula zacznie się rumienić. Dodajemy do mięsa i gotujemy aż ziemniaki będą miękkie.
Dosmaczamy majerankiem, kminkiem, solą i pieprzem. Nie żałujemy świeżego koperku i pietruszki, bo to i zdrowo i smacznie:).
Smacznego!