Przepis na to ciasto wyszperałam w starym zeszycie mojej Mamy. Smaczne, kruche i idealne do kawy. Jeśli nie mamy w domu brzoskwiń a mamy jabłka to wykorzystajmy je. Również świetnie pasują do tego ciasta.
- 3 szkl mąki
- ¾ szkl. cukru
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
- cukier waniliowy
- 2 żółtka
- 1 białko
- ¾ kostki margaryny
- 1 łyżka smalcu
- 2 łyżki śmietany
- 3 szkl. mleka
- 2 budynie waniliowe
- duża puszka brzoskwiń
- 2 białka
- 0,5 szkl cukru
- kisiel
Wykonanie:
Pół litra mleka zagotować. W 250 ml rozrobić budynie i wlać do gotującego się mleka. Mieszać żeby budyń był gładki. Zdjąć z ognia a wierzch budyniu nakryć folią spożywczą. Wystudzić.
Na stolnice przesiać mąkę z proszkiem, dodać cukier, cukier waniliowy, margarynę i smalec. Posiekać.
Dodać 2 żółtka, białko, 2 łyżki śmietany i szybko zagnieść. Podzielić na dwie części i włożyć do lodówki na godzinę.
Piekarnik nagrzać do temperatury 180 st. C.
Dużą blachę wysmarować margaryną i oprószyć mąką.
Jedną część ciasta rozwałkować i wyłożyć nim blachę. Ponakłuwać widelcem.
2 białka ubić na sztywną pianę z 0,5 szkl. cukru. Dodać kisiel i dokładnie zmiksować.
Brzoskwinie pokroić na mniejsze kawałki i poukładać na cieście. Wyłożyć na nie budyń, pianę z białek i przykryć drugą częścią ciasta.
Piec około 40 minut. Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem.
Smacznego!