Dzisiaj podaję przepis na ciasto, które należy do moich ulubionych. Dlaczego? Bo nie jest słodkie, jest w nim mało ciasta, ma pyszny bananowy krem, galaretkę i dowolne, ulubione owoce. Jest po prostu pyszne.
W przepisie, który podam ciasto ma 4 warstwy: biszkopt, krem, masa białkowa, galaretka.
Biszkopt:
- 4 jajka
- 4 łyżki cukru
- 4 łyżki mąki
- płaska łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
Białka oddzielamy od żółtek. Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywno. Dodajemy cukier, następnie żółtka i ubijamy dalej na puszystą masę jajeczną. Następnie delikatnie łączymy z mąką i proszkiem do pieczenia.
Pieczemy na dużej, wysmarowanej margaryną blaszce. Temperatura pieczenia to 180 st. C ok. 15-20 minut.
Studzimy.
Krem bananowy:
- 25 dkg miękkiego masła lub margaryny
- 3 żółtka
- 60 dkg dojrzałych bananów
- 1 szkl. cukru pudru
- galaretka agrestowa
Galaretkę rozpuszczamy w pół szklanki wody. W czasie kiedy będzie stygła przygotowujemy krem. Margarynę z cukrem miksujemy. Dodajmy żółtka i miksujemy dalej. Banany rozgniatamy widelcem lub blendujemy.
Małymi porcjami dodajemy do masy i ciągle ucieramy. Kiedy nasza masa jest już puszysta wlewamy wystudzoną galaretkę i miksujemy jeszcze przez chwilę.
Krem wykładamy na upieczony wcześniej biszkopt.
Masa białkowa:
- 3 białka
- 0,25 szkl. cukru pudru
- dowolna galaretka
Galaretkę rozpuszczamy w 0,5 szkl wody. Studzimy. W tym czasie ubijamy białka i cukier na sztywno. Wystudzoną galaretkę wlewamy do białek i miksujemy jeszcze chwilę.
Masę białkową wylewamy na krem bananowy.
Ostatnia warstwa to galaretka i owoce.
Owoce ułożyć na masie białkowej. Galaretkę rozpuścić w 1,5 szkl. wody.
Kiedy zacznie tężeć wylać na owoce.
Smacznego!