Ponad 20% badanych kierowców uważa, że piwo niskoprocentowe (o zawartości alkoholu na poziomie 1-3,5%) może być postrzegane jako nieszkodliwe z perspektywy prowadzenia pojazdu – wynika z badania SW Research dla firmy AlcoSense. Ponadto 13% ankietowanych przyznało się do prowadzenia pojazdu po spożyciu takiego napoju. Z kolei na rynku piwa w Polsce, jak i globalnie widać zauważalny wzrost zainteresowania piwami niskoprocentowymi i bezalkoholowymi. W zeszłym roku Polacy sięgnęli po 100 milionów butelek i puszek piwa o „normalnej” zawartości alkoholu mniej niż w 2023.
Cena piwa na polskim rynku rośnie nieustannie od 2019 roku. Jej skumulowany wzrost przez ten okres wyniósł 43%. Jednym z kluczowych czynników tej tendencji są podwyżki akcyzy. Zdecydowany wzrost został odnotowany w segmencie piw bezalkoholowych i z obniżoną zawartością alkoholu – wyniósł 17,4%. Ten trend występuje również globalnie, bowiem wartość rynku piw zawierających do 1,2% alkoholu ma wzrosnąć z około 79,5 miliarda złotych do ponad 86,4 miliarda złotych.
Jak kierowcy postrzegają piwa niskoalkoholowe?
Prawie 60% badanych uważa, że piwo niskoalkoholowe miałoby wpływ na ich zdolność do prowadzenia samochodu. Niestety aż 30% ankietowanych uważa odwrotnie, a 14% nie ma w tej kwestii zdania.
– Pomimo że piwo niskoalkoholowe zawiera niewielką ilość alkoholu, to jednak wciąż jest to dawka, która może negatywnie wpłynąć na koncentrację kierowcy i jego koordynację ruchową, szczególnie gdy wypije więcej niż jedno takie piwo. Może się wydawać, że tego rodzaju napoje dzięki niskiej zawartości procentów są bezpiecznym wyborem dla kierowców chcących napić się piwa, ale niestety jest to złudne – mówi Hunter Abbott, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego z AlcoSense Laboratories.
Ochrona naszych bliskich
W badaniu sprawdzono także deklarowane zachowania respondentów w sytuacji, w której ich znajomy bądź członek rodziny wsiadłby za kółko po spożyciu piwa niskoalkoholowego. Zdecydowana większość, bo 74% osób, zareagowałaby w kategoryczny sposób – stanowczo by się temu sprzeciwiła lub odradziłaby jazdę. 14% badanych zapytałoby o samopoczucie kierowcy i bazowało na jego własnym odczuciu trzeźwości. Natomiast 12% ankietowanych nie skomentowałoby takiego zachowania lub co gorsza, nie widziałoby w tym nic złego.
Budowanie odpowiedzialnego podejścia
Wraz ze spadkiem spożycia klasycznych piw i wzrostem nisko- i bezalkoholowych, wśród polskich kierowców rośnie świadomość na temat odpowiedzialnego podejścia do alkoholu i prowadzenia pojazdu. Mimo to nadal konieczne jest jej zwiększanie. Zdaniem 43% badanych, po wypiciu piwa niskoalkoholowego należy odczekać przynajmniej dwie godziny przed wejściem za kółko. Niestety prawie co dziesiąta osoba uważa, że wystarczy poczekać jedynie pół godziny lub w ogóle nie trzeba tego robić.
– Napoje ze zmniejszoną ilością procentów, takie jak właśnie piwa niskoalkoholowe, w dalszym ciągu będą mieć negatywny wpływ na nasze zdolności do prowadzenia pojazdów. Limit dopuszczalnej zawartości alkoholu we krwi wynoszący 0,2 promila nie jest trudny do przekroczenia i już jedno trzyprocentowe piwo wystarczy, aby osiągnąć wyższe stężenie w organizmie. W takiej sytuacji należy pamiętać, że jedynym rzetelnym sposobem na sprawdzenie swojego stanu trzeźwości jest skorzystanie z alkomatu – osobistego lub na posterunku policji – podsumowuje Hunter Abott.