piątek, 17 kwiecień
Zostaw komentarz

Kiedy firma Nvidia pokazała pierwszą kartę RTX 4090 od razu zaznaczyła, że jest to game changer i jest w tym dużo prawdy, bo karta ewidentnie odstaje wydajnością od niższego modelu RTX 4080. Wydajność ta jest okupiona pewnymi mankamentami i postaram się opisać w tej recenzji na co zwracać uwagę podczas zakupu karty RTX 4090, bo karta karcie nierówna.

Zanim nabyłem RTX-a 4090 od MSI po głowie chodził mi innym model. To też była wersja SUPRIM tylko z dopiskiem Liquid co oznacza, że karta posiada wodne chłodzenie. Plusem tej karty było to, że sama karta zajmowała raptem dwa sloty w obudowie, minusem jak można się domyśleć była cena. A ta w momencie kiedy chciałem nabyć tą kartę wyskoczyła w kosmos, więc wybrałem zwykła wersję SUPRIM.

Wygląd

MSI RTX 4090 SUPRIM docelowo zastąpiła wysłużoną już kartę RTX 3080, też od MSI. Gabarytami już RTX 3080 był wielki bo zajmował trzy sloty. Natomiast RTX 4090 zajmuje cztery i pół slota, więc kupując taką kartę należy zwrócić uwagę na to, czy taka karta zmieści się do obudowy. Jak się można domyślić radiator w RTX 4080 jest ogromny i nie bez znaczenia. Przede wszystkim karta ta dzięki takiej wielkości radiatora pozostaje dość chłodna. Jednak oznacza to ni mniej, ni więcej, że zastosowane GPU do chłodnych nie należy i wymaga konkretnego chłodzenia. Oczywiście karta działa również w trybie pasywnym i kiedy nie jest obciążona to wiatraki zostają w spoczynku. Tak jak i w przypadku RTX 3080 tak i RTX 4090 jest kartą cichą. Mam porównanie do karty GTX 1080Ti, która po prostu wyła niemiłosiernie podczas obciążenia.

Kolejnym aspektem, który utrzymuje niskie temperatury jest zastosowanie komory parowej. I tutaj mała porada. Wiele tańszych modeli kart RTX 4090, takiej komory nie posiada co oznacza, że karty w stresie osiągają 10 stopni więcej od kart z komorami parowymi. MSI RTX 4090 SUPRIM w większości ogrywanych, wymagających tytułów utrzymywał temperaturę około 67 stopni. Natomiast karty bez komory parowej osiągają temperaturę 77 stopni. Należy zwracać na to uwagę, ponieważ karta bez komory parowej będzie robić za mały grzejnik, który dodatkowo będzie nagrzewał podzespoły znajdujące się w obudowie. I żeby nie było, że rzucam słowa na wiatr, to wcześniejsza karta, która napędzała komputer RTX 3080 generowała tyle ciepła, że chipset podczas stresu potrafił nagrzewać się do temperatury 100 stopni Celsjusza. Natomiast po włożeniu karty RTX 4090 temperatura Chipsetu spadła o 15 stopni.


Pobór prądu

Wedle producenta maksymalny pobór prądu w trybie cichym to 450 Wat, a w trybie gaming 480 Wat. Ku mojemu zaskoczeniu karta od MSI ani razu nie osiągnęła tych wartości. Owszem znajdą się gry podczas, których karta będzie pobierać ponad 400 Wat, jednak bardzo duża ilość gier działa w granicach 280 Wat lub mniej. Mowa tutaj o rozdzielczości 3840 x 2160 z odświeżaniem 144 klatek na sekundę z maksymalnymi ustawieniami. To jasno pokazuje, że RTX 4090 to bardzo potężna karta. A jednocześnie jest to oszczędna jednostka.

Dwa biosy

Skoro wspomniałem o biosach to tak, karta posiada fizyczny przełącznik, dzięki któremu można się przełączać między dwoma trybami. Tutaj nie ma wielkiej filozofii, tryb Silent, to tryb cichy z niższym poborem prądu, gdzie karty praktycznie nie słychać. Natomiast tryb Gaming to tryb gdzie karta rozwija w pełni swoje możliwości konsumując przy tym trochę więcej prądu. Oczywiście o ile posiada się odpowiednią platformę, aby taki RTX 4090 nie wpadał w botleneck. W zestawieniu z Ryzen-em 5950X występuje około 3% botleneck-a po stronie procesora i przełączanie karty w tryb Gaming nie ma najmniejszego sensu. A to dlatego, że i tak karta będzie blokowana przez procesor. Mowa tu o rozdzielczości 4K, bo przy niższych rozdzielczościach, botleneck jest dużo większy. Co oznacza, że zakup RTX-a 4090 do mniejszych rozdzielczości mija się z celem.

DLSS 3.0 i rdzenie RT

Każda nowa generacja kart od Nvidii otrzymuje nowe ficzery. Karty RTX z serii 40XX otrzymały nowy tryb DLSS 3.0, który różni się od poprzedniego tym, że generuje dodatkowe klatki obrazu. Za działanie trybu DLSS odpowiadają rdzenie Tensor, które w karcie RTX 4090 są generacji czwartej Natomiast jeśli chodzi o rdzenie Ray Traicing to te są już generacji trzeciej. Nvidia twierdzi, że rdzenie odpowiadające za obróbkę RT są dwa razy wydajniejsze od poprzednich.

Seria Titan a karta RTX 4090

Ostatnią z kart z serii Titan była karta RTX Titan bazująca na GPU z serii RTX 20XX. Wraz z wejściem kart RTX 30XX Nvidia postanowiła zamienić je na serię RTX 3090 wliczając model Ti. Tak jak i karty Titan karta RTX 4090 posiada 24 giga ramu. Różnica między Kartą RTX 3090 a kartą 3080 była niewielka. Inaczej jest w przypadku kart z serii RTX 40XX. RTX 4090 posiada aż 16384 rdzenia Cuda, natomiast RTX 4080 posiada ich zaledwie 9728 sztuk. Jeśli chodzi o specyfikację na papierze to różnica między tymi kartami w wydajności jest dość duża. Jednak wszystko zależy od danej gry, gdzie w jednej grze RTX 4090 będzie generował dwa razy więcej klatek niż RTX 4080, aby w innym, różnica była marginalna w postaci zaledwie 10 klatek.

Testy

W recenzji zabrakło testów, wykresów z konkretnych tytułów. Powodów takiego stanu jest kilka. Przede wszystkim wiele gier, w których można przetestować RTX-a 4090, to tytuły, które są ciągle rozwijane, a to powoduje duże zawirowanie w wynikach. Dla przykładu można przytoczyć Cyberpunka, czy też Wiedźmina 3. Oba tytuły dostały wsparcie dla nowych technologii. Jednak oba tytuły po pierwszych patchach miały duże problemy, aby w ogóle zaprezentować możliwości RTX-a 4090. Dopiero po kilku kolejnych poprawkach można było zobaczyć faktyczną różnicę. Całkiem możliwe, że po kolejnych patchach sytuacja ponownie ulegnie zmianie. A takich tytułów jest więcej. I aby nie wprowadzać czytelnika w błąd postanowiłem nie zamieszczać wyników porównujących. Są też gry, które nie są w stanie zaprezentować pełnego potencjału jaki oferuje karta RTX 4090, patrz Strażnicy Galaktyki. Wykorzystany silnik w tej grze nie jest w stanie absolutnie mimo zapasu mocy karty graficznej wyświetlić więcej niż 120 klatek z włączonym Ray Tracingiem. Takich niuansów jest więcej, np. aktualizacja sterowników, które bardzo mocno potrafią zmienić i wpłynąć na wydajność w danym tytule. Przytaczanie ich wszystkich nie ma najmniejszego sensu.

Podsumowanie

Dla kogo ta karta? RTX 4090 to zdecydowanie kolejny już następca kart Titan, które były przeznaczone dla profesjonalistów. Jednak z czasem nie tylko profesjonaliści zaczęli sięgać po te karty lecz także zwykli gracze, którzy po prostu szukali mocniejszych kart graficznych, aby zapewnić sobie dużo lepszą wydajność w grach w wyższych rozdzielczościach. Na pewno karta MSI RTX SUPRIM nie jest przeznaczona do grania w niższej rozdzielczości niż 4K. A to dlatego, że nawet najmocniejszy procesor będzie generował duży botleneck. Może kiedyś w przyszłości pojawi się platforma, która będzie wystarczająco wydajna aby zapewnić moc takiemu RTX-owi 4090 przy rozdzielczości FullHD. Znając tempo rozwoju technologii to na rynku już będzie kolejny potężniejszy następca w dużo niższej cenie. Dlaczego warto się zainteresować MSI RTX4090? Powodów jest kilka. Na pewno nie jest nim cena, bo ta jest zbyt wysoka jak na obecne standardy. Jednak wydajność, kultura pracy, czy też temperatury podczas obciążenia to zasługa jednego elementu, radiatora posiadającego komorę parową. Tańsze modele dość często są pozbawione takiej komory co przekłada się na dużo większe temperatury podczas pracy. A z doświadczenia (RTX 3080) wiem, ile takie karty są w stanie wygenerować ciepła i jak jest to uciążliwe podczas dni kiedy temperatura otoczenia oscyluje w granicach powyżej 20 stopni Celsjusza. Dlatego jak już sięgać po kartę graficzną to taką, która będzie oferowała nie tylko większą wydajność, ale też niższe temperatury i kulturę pracy.

Sprzęt został zakupiony z własnych środków

recenzja, RTX 4090, MSI RTX 4090 SUPRIM

Wczytywanie komentarzy... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Zostaw komentarz jako pierwszy.

Zostaw tu swój ślad...
Niezalogowany ?
lub skomentuj jako gość