We wrześniu 2020 roku firma Nvidia zaprezentowała konsumentom nowe karty graficzne z serii RTX 3000. Była to papierowa premiera, ponieważ do dnia dzisiejszego kart w sklepach nie widać, a mamy już połowę stycznia 2021 roku. Tylko nielicznym udało się zakupić kartę RTX 3080, reszta chętnych złożyła zamówienia i musi uzbroić się w cierpliwość.
Co jakiś czas na rynek trafiają małe pakiety kart i lista oczekujących zmniejsza się. Oczywiście rynek kieruje się własnymi zasadami i nie lubi luk, dlatego bardzo szybko pojawiły się oferty kart w dużo wyższej cenie. Więc jeśli ktoś nie ma ochoty czekać, a chce cieszyć się najnowszym dzieckiem Nvidii to musi wydać więcej niż cena początkowa. Niestety, pandemia dodatkowo wpływa negatywnie na rynek i produkcję podzespołów, co przekłada się na jeszcze dłuższe oczekiwanie na upragniony produkt.

Wygląd karty
Przejdźmy do właściwego tematu czyli wrażeń z użytkowania. Na wstępie chciałbym się odnieść do wyglądu i wykonania karty MSI GeForce RTX 3080 GAMING X TRIO. Karta jest długa aż na 32 centymetry, więc wymagana jest dość duża obudowa. Do zasilania potrzebne są trzy kable 8-pinowe i zasilacz o mocy minimum 750 W. Ponieważ maksymalny pobór karty to aż 340 W. Karta zajmuje 3 sloty. Oczywiście jak na obecnie panujące trendy nie zabrakło ledów RGB. Na grzbiecie karty umieszczono pasek z diodami. Moim zdaniem wygląda on tandetnie. Jest też podświetlane logo MSI. Lepiej już prezentuje się podświetlenie umiejscowione między wentylatorami, a jest ich aż trzy sztuki. Obudowa karty to plastik, który jest też na tyle karty i służy za tzw. backplate. Niby jest z domieszką grafenu, ale to i tak nie zmienia faktu, że to tylko plastik. Na szczęście nie wpływa to znacząco na temperatury.
Wydajność
Kiedy przesiadałem się z GTX-a 980 na kartę GTX 1080 Ti to skok wydajnościowy między tymi generacjami kart graficznych był bardzo duży. W większości testowanych przeze mnie tytułach na tych samych ustawieniach licznik FPS wyświetlał dwa razy więcej klatek niż na karcie GTX 980. Kiedy przesiadałem się z GTX-a 1080 Ti na RTX 3080 takiego skoku nie zaznałem. Nie będę czarował, że pomijając generację kart graficznych z serii RTX 2000, oczekiwałem większej różnicy w wydajności. Niestety już przed premierą RTX-ów 3080 wszelkie niezależne testy pokazały to, co gdzieś po cichu kołatało się z tyłu mojej głowy. Wyniki raptem maksymalnie więcej o 50% względem wysłużonej 1080 Ti w rasteryzacji, przeskakując jedną generację to słabo. Tym bardziej, że pobór prądu z gniazdka karty RTX 3080 wrósł o 90 Watów.
Oczywiście nowe karty to nie tylko rasteryzacja, ale także rozwinięcie technologi śledzenia promieni (Ray tracing) oraz skalowanie DLSS znane już z kart serii RTX 2000. Jednak odnoszę wrażenie, że jeśli chodzi o rasteryzację, to Nvidia dobiła do muru, podobnie jak intel ze swoimi procesorami. Skoki wydajnościowe małe, kosztem wysokiego poboru mocy i generowania ciepła. Takie odcinanie kuponików. Jednak w tym aspekcie jest światełko w tunelu, ponieważ konkurencja nie śpi i karty od AMD Radeon, dogoniły Nvidię na tym polu. Co rokuje dobrze na przyszłość, bo walka o klienta po latach stagnacji została wznowiona. Dzięki temu możemy spodziewać się, że kolejna generacja kart od zielonych będzie oferowała większy przeskok wydajnościowy niż karty z rodziny Amper.

Czar RT
Wracając do tematu MSI GeForce RTX 3080 GAMING X TRIO, to czas napisać trochę więcej o nowych technologiach jakie zostały zaimplementowane. Zacznę od DLSS, czyli maszynowego uczenia i skalowania wyświetlanego obrazu. To technologia, dzięki której w grach gdzie została wykorzystana możemy cieszyć się płynniejszą rozgrywką. Oczywiście trafiła ona do kart po to, aby niwelować spadki wyświetlanych klatek podczas używania Ray tracing-u. Jednak jeśli nie zdecyduje się na włączenie RT to możemy się cieszyć dużą ilością klatek na ekranie, przy korzystaniu z wysokiej rozdzielczości w grach. Co do samego RT, zanim stałem się posiadaczem takiej karty, uważałem że nie wiele daje i po dwóch miesiącach użytkowania raczej zdania na razie nie zmienię. Owszem ogrywając Cyberpunk 2077 z włączonymi wszystkimi opcjami Ray tracing-u zauważyłem różnicę w wyglądzie gry. Obraz był milszy dla oka, jednak gier na rynku wspierających tą technologię wciąż jest za mało aby mówić, że coś się przyjęło na rynku. Wciąż powstają i pojawiają się gry, które z tej technologii w ogóle nie korzystają. Będzie tak jeszcze przez kilka lat zanim klienci nie przesiądą się w większości na karty wspierające Ray tracing.
Kultura pracy
Przejdźmy do tego co jest moim zdaniem najważniejsze czyli do kultury pracy. MSI postawiło na ciszę przy serii kart GAMING X TRIO. Karta pod obciążeniem nie jest w ogóle słyszalna. Komputer stoi pod biurkiem. Jednak cisza ta jest okupiona wysokimi temperaturami. 78 stopni podczas obciążenia to dość dużo, ale rozumiem, że albo hałas i niższa temperatura, albo cisza i ciepło. MSI nie przewidziało podwójnego biosu dla tej karty, jak to jest w przypadku konkurencji. Dla jednych może to być wada, a dla innych zaleta. Według mnie, cisza jaka panuje w porównaniu do poprzedniczki (1080 Ti też od MSI) sprawia, że nie przeszkadza mi to wcale. Jeśli chodzi o spoczynek to karta kiedy nie jest obciążona to nie uruchamia wentylatorów, a temperatura waha się w okolica 45 stopni co jest dość dobrym rezultatem. W końcu jest to tylko pasywne chłodzenie i duży radiator zamontowany na karcie dobrze odprowadza ciepło. Podoba mi się też to, że bazowe zegary kiedy nie są obciążone potrafią spaść do raptem 210 MHz.

Podkręcanie
Dochodzimy do momentu, w którym należy wspomnieć o możliwościach OC karty MSI GeForce RTX 3080 GAMING X TRIO. Nie są one jakieś wielkie ponieważ zaraz po premierze okazało się, że karty z serii RTX 3000 mają problem ze stabilnością powyżej 2000 MHz. Z czasem udało się to Nvidii załatać nowymi sterownikami. Dzięki czemu udało mi się podkręcić rdzeń karty do 2100 MHz i w 3dmarku Time spy, gdzie MSI GeForce RTX 3080 GAMING X TRIO osiągnął wynik 18 614 punktów grafiki. Jednak mimo podkręcenia rdzenia do 2100 MHz przez problemy ze stabilnością rdzeń kręcił się w granicach 1950 MHz i nie przekraczał 2000 MHz. Odnośnie wspomnianego 3dmarka to udało mi się wbić do Hall of Fame w 3dmarku Sky Diver dla jednej karty. Przez chwilę znalazłem się w top 100 z wynikiem 82 528 punktów. Niestety, konkurencja jest silna, są lepsze karty graficzne na rynku, więc szybko wyleciałem z listy, jednak osobista satysfakcja pozostaje. Pisząc ten tekst nadal jestem w Hall of Fame 3dmarka 11 (entry). Dla wszystkich kart na pozycji 53 i na 41 pozycji dla jednej karty z wynikiem 44 303 punktów. Jeśli chodzi o gry to jest bez rewelacji, to już nie czasy FX-ów gdzie podkręcona karta potrafiła podwoić ilość fps-ów w grach. RTX 3080 w Cyberpunku po podkręceniu daje oszałamiające średnio 8 klatek więcej. Nie ma szału i szkoda kręcić tym bardziej, że wiele gier zachowywało się niestabilnie po podkręceniu karty i wyrzucało gry do pulpitu.

Problemy kart z serii RTX
Karty z serii RTX mają problemy ze stabilnością. W internecie można znaleźć mnóstwo tematów, na temat zawieszania komputerów podczas pracy. Problem jest o tyle złożony, że dzieje się to całkowicie przypadkowo. Nie ma żadnej reguły. Złożony przeze mnie komputer na początku roku 2020 w zestawieniu z kartą 1080 Ti do dnia wymiany na RTX działał poprawnie. Jednak od momentu wymiany karty na RTX 3080, komputer co kilkanaście dni potrafi się bez powodu zawiesić. Nie ma schematu, że dzieje się to np. pod obciążeniem bo bywa różnie. Jeśli działoby się to tylko podczas obciążenia, to można by było winić zasilacz, że za słaby albo uległ uszkodzeniu, lub może coś z sekcją zasilania mobo nie tak. Jednak na początku kiedy zdarzyło mi się to po raz pierwszy myślałem, że problemem jest przyspieszanie sprzętowe w przeglądarce bo najczęściej komputer potrafił się zawiesić podczas przeglądania internetu. Zostało ono wyłączone, a kolejne zawieszenie komputera nastąpiło kiedy na komputerze nie było nic robione. Ostatnio spotkała mnie ta niemiła sytuacja podczas rozgrywki w Far Cry New Down. W końcu usiadłem i zacząłem przeglądać logi jednak nie znalazłem w nich informacji, która by naświetliła co mogło by powodować problemy.
O podobnym problemie poinformował mnie znajomy, który posiada kartę RTX 2080 Ti. Ma dokładnie takie same objawy, natomiast jego zestaw komputerowy bazuje na zupełnie innej architekturze. Tak jak u mnie, komputer działa mu poprawnie przez kilkanaście dni i potrafi się zawiesić całkowicie przypadkowo. Co pokazuje, że jest coś nie do końca z serią kart RTX. Może wina jest po stronie sterowników. Można też domyślać się, że gdzieś sypie się system, ale ten raczej by zapisał w logach, co było nie tak chwilę przed zawieszeniem.

Analizując cały problem przeglądając tematy pokrewne, nie znalazłem nic co byłoby w stanie wyjaśnić taki stan rzeczy. Dzieje się to na sprzęcie z fabrycznymi ustawieniami, jak i na sprzęcie na którym wykonano OC. Nie zawsze w tematach podawane jest czy autorzy tej przypadłości aktualizują na bieżąco sterowniki. Najprawdopodobniej jest jakiś babol w sterownikach lub architektura kart RTX została źle zaprojektowana.
Kupować czy czekać na kolejną generację?
Dochodzimy do podsumowania i dylematu, czy kupić taką kartę, czy może poczekać na kolejną generację. W końcu normalna dostępność kart RTX 3080 będzie zapewne gdzieś w okolicy maja. Teraz jeszcze przez miesiąc lub dwa będą dostarczane karty do tych, którzy oczekuję na nie od zeszłego roku. Potem przez jakieś kolejne dwa miesiące, kiedy karty zaczną się pojawiać w sklepach będą wykupywane przez tych co czekali na normalną sprzedaż. Na koniec chciałbym napisać dla kogo dedykowana jest ta karta. Na pewno nie jest to karta przeznaczona dla osób, które używają monitorów FullHD. Bottleneck jaki jest na tej rozdzielczości generowany przez procesory, będzie sukcesywnie ubijał możliwości karty MSI GeForce RTX 3080 GAMING X TRIO. Ta karta przeznaczona jest dla osób, które korzystają z rozdzielczości 2K lub wyżej, bo wiadomo im wyższa rozdzielczość, tym mniej ma do powiedzenia procesor. Na pewno nie jest to jeszcze karta do grania w natywne 4K. Owszem w starszych tytułach poradzi sobie w tej rozdzielczości, ale za rok, dwa kiedy zaczną pojawiać się nowe, bardziej wymagające gry, ta karta tylko z włączonym DLSS będzie sobie radziła w tak wysokiej rozdzielczości. Wszystkie testy karty były wykonywane na vBios-ie, który został dostarczony razem z kartą.