Swoją przygodę z kartami sieciowymi Wi-Fi pod port PCI-Ekartą zacząłem parę lat temu. Pierwszą kartą był Linksys WMP600N Dual-Band Wireless-N. Karta świetnie sprawdza się na krótkich dystansach. Osiąga przyzwoite prędkości jak technologię 802.11n lecz ma jedną poważną wadę. Otóż słabo radzi sobie z sygnałem, który musiał przejść przez trzy ściany. W końcu po latach nadszedł czas aby pożegnać się ze starą kartą i przejść na nowszą technologię.


Nowa karta nowe możliwości

Wybór padł na Archer TX3000E, nie bez powodu. Przede wszystkim jest to jedna z niewielu kart, która działa już w standardzie Wi-Fi 6. Posiada zewnętrzne mocowanie do anten, dzięki czemu można ustawić tak anteny żeby uzyskać jak najlepszy sygnał. Karta obsługuje technologię Bluetooth 5.0. Posiada technologię OFDMA połączoną z technologią MU-MIMO, dzięki czemu zostały znacznie zredukowane opóźnienia wynikające z połączenia bezprzewodowego.

 


Karta Archer TX3000E do działania wymaga tylko złącza PCI-E x1. Prędkość połączenia dla 5GHz to aż 2400 Mbps oraz dla standardu 2.4 GHz maksymalnie 574 Mbps. Karta posiada pasywne chłodzenie dzięki czemu nie będzie się przegrzewać podczas pracy. Jeśli jest Wi-Fi 6, to jest też wsparcie dla protokołu WPA 3. I na koniec jedna mała ciekawostka. Do działania Bluetooth 5.0 wymagany jest dodatkowy kabel, który wpinany jest pod wejście USB 2 na płycie głównej, jest on dostarczany w zestawie z kartą sieciową. Ma to swoje odniesienie podczas pracy karty sieciowej, ponieważ możemy korzystać z Bluetooth z wyłączonym trybem Wi-Fi.


Testy

Jeżeli z założenia karta ma być wykorzystywana do codziennego połączenia z internetem oraz do gier to należy ją przetestować w boju. Jeśli chodzi o prędkości i ping osiągany podczas testów łącza, to jest on taki sam jak na łączu kablowym. Nie było żadnych skoków czy też spadków. Nie uświadczyłem też jakichkolwiek przerw w działaniu internetu wynikających z tłumienia sygnału przez ściany. A sygnał zawsze był maksymalny, mimo iż musiał przebić się przez trzy ściany.

 

 


Testy w grach

 

Na pierwszy ogień poszedł Counter Strike Global Offensive. Dlatego, że najwięcej informacji jest podawanych w tej grze odnośnie połączenia. Jak widać ping na poziomie 40 ms i żadnych pakietów zgubionych.

 


Następny w kolejce był PUBG, gdzie mimo oddalonego ode mnie serwera ping wahał się w okolicach 30-35 milisekund, co uważam za całkiem dobry wynik, zwłaszcza że moje łącze nie jest w pełni światłowodowe. Tak jak w przypadku CS-a nie uświadczyłem utraty pakietów w rozgrywce.

 


Przyszła kolej na Battlefield V. W tej grze możemy sprawdzić ping oraz responsywność serwera względem klienta. Dzięki czemu wiemy co zarejestrował serwer, a co widzieliśmy na ekranie.

 


Rainbow Six Siege, to kolejna pozycja, którą testowałem. Niestety w tej grze mogłem tylko sprawdzić ping do serwera, który wahał się od 50 do 70ms. Był to najwyżej odnotowany ping we wszystkich testowanych grach. Ale to zapewne wina odległości do serwera.

 


Ostatnim tytułem jaki testowałem był Apex Legend, gdzie tak jak w przypadku Rainbow Six Siege mogłem tylko sprawdzić ping do serwerów i wybrać najbliższy mnie. W moim przypadku był to serwer umiejscowiony w Londynie.

 

We wszystkich testowanych grach nie odczułem jakiegoś skoku pingu, nie miała też miejsce utrata pakietów. Do sieci Wi-Fi w tym czasie było podpiętych 5 urządzeń.

 

Bezprzewodowo czy przewodowo?

Jak się łączyć z internetem w obecnych czasach? Przewodowo jest bezpieczniej, bo nikt nie jest w stanie dostać się do sieci, no chyba że uzyska do niej fizyczny dostęp. Prędkości jakie osiąga się na kablu są jednak ograniczone w postaci jedno gigowych portów LAN. Owszem, są na rynku płyty główne, które oferują już wyższe prędkości np. Porty LAN 2.5 Gbps. Jednak są to zazwyczaj płyty główne z wyższej półki cenowej.

 


Są też karty sieciowe pod PCI-Express jednak cenowo wygląda to podobnie jak z kartami bezprzewodowymi, a nawet drożej. Te drugie mają taką przewagę, że nie trzeba ciągnąć kabli, oraz tak jak w przypadku Archer TX3000E oferują dodatkowo obsługę Bluetooth 5.0. Jeśli chodzi o pracę czy granie to było tak samo dobrze jak na kablu. Oczywiście należy pamiętać o tym, że aby osiągnąć maksymalną prędkość po Wi-Fi należy podsiadać router, który będzie oferował obsługę Wi-Fi 6. Bez niego nie osiągniemy prędkości 2400Mbps na 5GHz.


Podsumowanie

Zdecydowanie moja przesiadka na nową kartę to bardzo duży skok jeśli chodzi o prędkości oraz możliwości jakie dzięki temu uzyskałem. Jeśli chodzi o możliwości przesyłu plików wewnątrz domowej sieci, prędkość 2400 Mbps w technologii 5 GHz jest dla mnie dużym zapasem. Nie ukrywajmy, że porty jedno gigowe LAN za jakiś czas staną się tzw. wąskim gardłem w kwestii przepustowości. Nie stanie się to już jutro, ale przy tej prędkości dysków SSD niejedna osoba pracująca z dużymi plikami dostrzeże ograniczenie jakie wynika z portu jedno gigowego.

 


Dlatego uważam, że Archer TX3000E to całkiem niezłe rozwiązanie na kilka lat zwłaszcza jeśli nie chcemy sobie zaśmiecać domu kablami. Należy też wspomnieć, że producent oferuje trzyletnią gwarancję na kartę Archer TX3000E. Do tego wszystkiego magnetyczna przystawka na anteny robi robotę. Ponieważ możemy „wyciągnąć” sygnał z za komputera tak by był on jak najmocniejszy. Oczywiście jest możliwość podpięcia bezpośrednio anten do karty sieciowej. Należy jednak pamiętać o tym, że sygnał będzie bardziej tłumiony i narażony na większe zniekształcenia. Cena Archer TX3000E została ustalona na około 220 złotych.

 

Publikacja: Sebastian Kubiak

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

­