Zazwyczaj w grach o Wikingach główny bohater to postać, która jest odważna, gniewna i nigdy nie przegrywa. Inaczej jest w grze Northgard, gdzie główny bohater Rig już na samym początku swojej opowieści przyznaje się do tego, że jest po prostu tchórzem.


Fabularnie

Ale od początku, historia Riga to opowieść, w której nasz główny bohater jest ofiarą spisku innego klanu Wikingów. Podczas narady Jarlów dochodzi do ataku ze strony klanu Kruka, które dowodzone jest Hagena. Jako jedynemu udaje mu się przeżyć ponieważ podczas ataku zostaje ciężko ranny i nie mając siły aby walczyć postanawia udawać martwego. I tak rozpoczyna się historia Riga, jego zemsty za ojca, która prowadzi go do podboju Northgardu. Gra to prawie typowa strategia czasu rzeczywistego, prawie, ponieważ w odróżnieniu od wielu RTS-ów, w tej grze nasza populacja jest zwiększana automatycznie od samego początku gry. Powstrzymać ją może tylko brak domów lub brak szczęścia w osadzie. Wtedy dostajemy informację, że należy albo wybudować dodatkowy dom, a jeśli nasze małe społeczeństwo nie jest zadowolone to musimy postarać się aby było odwrotnie. Co nie jest jakoś specjalnie trudne.

 


Wspomniałem o małej społeczności nie bez powodu, ponieważ w większości misji fabularnych zaczynamy z pięcioma Wikingami. Jak się możecie domyślać zasoby w tej grze są mocno limitowane. Nasi osadnicy od początku swojej egzystencji na stałe są przypisani do zbierania żywności. Aby nasz osadnik zaczął zajmować się czymś innym, potrzebny jest odpowiedni budynek. Dla przykładu, jeśli będziemy chcieli aby nasz osadnik został drwalem trzeba zbudować chatę drwala. Do tego zadania trzeba przydzielić jednego ze zbieraczy żywności i mianować go drwalem. I w taki sposób zyskujemy drwala ale tracimy zbieracza żywności. Jako, że średnio będziemy w każdej misji wykorzystywać około dwudziestu do trzydziestu osadników, trzeba dobrze się zastanowić co każdy z osadników ma robić. Na każdy powstały budynek jest limit dwóch pracowników, po ulepszeniu budynku może pracować ich trzech.


Każda z misji w kampanii fabularnej oferuje zupełnie co innego. Dlatego też ważne jest abyśmy dopasowywali budynki i przejmowali teren, tak aby było nam łatwiej ukończyć daną misję. Praktycznie na każdym z dostępnych terenów znajduje się się coś innego. Na jednym będzie to jezioro, gdzie będziemy mogli postawić domek dla rybaka, na innym będzie znajdowała się zwierzyna i teren ten będzie przeznaczony dla myśliwych. Sama gra posiada system pór roku. Tak naprawdę są tylko dwie, pierwsza składa się z wiosny, lata i jesieni, a druga to zima. Jeśli nie przygotujemy się odpowiednio do zimy i braknie nam zapasów, to zaczną nam umierać ludzie, Ci jakoś wcale nie spiesza się aby zapełnić brakujące szeregi, bo jak wspomniałem na początku gra sama cyklicznie przydziela nam nowych osadników. Ważne jest żeby przed każdą zimą odpowiednio się zaopatrzyć. Twórcy zadbali również o to aby nam się nie nudziło. Od czasu do czasu będą nas np. nawiedzały trzęsienia ziemi lub będziemy atakowani.

 


Na ekranie

Jeśli chodzi o mechaniki gry to naprawdę jest bogato i jest co robić, w każdej z misji przyjdzie się nam zmierzyć z innym problemem. Długo by opisywać co jest do robienia. Co mi się nie spodobało to, że rozwiązania ukończenia misji są trywialne. Dla przykładu dostajemy zlecenie zabicia jednego jegomościa. Wcale nie musimy walczyć z całą jego armią, wystarczy że poślemy wszystkich wojów na wyznaczony cel i go wyeliminujemy. I w taki szybki sposób jesteśmy w stanie zakończyć misję. Jeśli chodzi o grafikę to mogło być trochę lepiej tym bardziej, że gra trochę wygląda jak na smartfony, a przecież została wydana na wszystkie konsole obecnej generacji, plus PC. Nie podoba mi się też interfejs, który moim zdaniem zajmuje za dużo miejsca na ekranie i tylko jego dolna środkowa część może zniknąć jeśli wybierzemy pusty cel. Ogrywając Northgard napotkałem się z dziwnym problemem ze sterowaniem mapą. Podczas poruszania kamerą bywało tak, że owa wspomniana kamera zaczynała żyć swoim życiem i był problem z okiełznaniem jej. Może tylko ja miałem taką dziwną przypadłość i całkiem możliwe, że zostało już to wyeliminowane.

 

 

Gry jest na dużo godzin. Piszę tak ponieważ wielokrotnie zdarzyło mi się, że musiałem powtarzać jedną z misji bo, albo nie zdążyłem przed wybranym czasem, albo za bardzo skupiałem się na mało istotnych aspektach przez co przegrywałem. Mimo wszystko śmiało mogę polecić tą grę, bo jak na RTS-a oferuje całkiem rozbudowaną mechanikę gry.

 

Klucz do gry udostępniła firma GoG.com.

 

Publikacja: Sebastian Kubiak

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

­