W dniu 21 kwietnia 2021 roku, swoją premierę miał telefon POCO F3. Jako, że szukałem nowej słuchawki zainteresowałem się smartfonami z serii POCO. Nikomu tłumaczyć nie trzeba, że marka ta należy do chińskiego producenta Xiaomi. Zastanawiałem się nad POCO X3 Pro albo POCO F3. Ze względu na ekran AMOLED mój wybór padł na model F3 w wersji czarnej.
Wygląd zewnętrzny
Sam telefon jak na mój gust jest trochę za duży, gdyż jego rozmiary to 16,5cm x 7,5cm x 8mm nie licząc wyspy aparatów. Jednak o gustach się nie rozmawia więc przejdę do wyglądu. Wybrałem model w kolorze czarnym, bo tylko taki był dostępny w promocji i trochę żałuje tej decyzji. Jeśli chodzi o przód to mamy w POCO F3 wyświetlacz Amoled, o którym więcej później. To do czego chcę się przyczepić to naklejona fabrycznie osłona na ekran, która już po dwóch tygodniach użytkowania porysowała się. Do tej pory, mimo że nie używałem osłon żaden z użytkowanych przeze mnie smartfonów nigdy nie porysował się. Dlatego, jeśli pojawi się na nim więcej rys będę zmuszony ją usunąć bo korzystanie ze smartfona kiedy palce nam przeskakują po rysach nie jest komfortowe. Nie wiem czemu producent zdecydował się na taki zabieg skoro szkło chroniące ekran to Corning Gorilla glass piątej generacji, które jest dużo bardziej wytrzymałe od naklejanych szybek na ekran.
Jeśli chodzi o tył to bardzo szybko przekonałem się, że smartfon w wersji czarnej to nie był najlepszy wybór. Plecy smartfona to również szkło Corning Gorilla Glass piątej generacji. I nie było by w tym nic złego gdyby nie fakt, że smartfon strasznie się palcuje i nie wygląda to za ładnie. Do tego szkło plus kolor czarny tworzą swoiste lustro. Rozwiązanie to nie da się nigdzie wykorzystać nawet gdyby kobieta chciała w tym odbiciu na szybko poprawić makijaż.
POCO F3 został wyposażony w dwa głośniki stereo. Przysłuchując się można wyłapać, że dolny gra głośniej niż górny. Z portów jakie posiada smartfon, jest tylko jeden, OTG USB 2.0 typu C, który jest umiejscowiony na dole smartfona. Służy za port ładowania. Można również podłączyć do niego słuchawki z takim wtykiem. Smartfon nie posiada dodatkowego portu mini Jack, ale za to producent dołączył przejściówkę mini Jack na USB C. Na dole smartfona znajduje się też tacka na dwie karty SIM, obie nanoSIM. Nie ma portu na dodatkową kartę SD, ani nie ma zaimplementowanego trybu hybrydowego, jedna karta SIM plus karta SD. Można się czepiać, jednak wbudowane 128 giga pamięci wystarczy nie jednemu użytkownikowi na wszystkie aplikacje. A jak ktoś by potrzebował więcej miejsca, może wybrać wersje z 256 giga pamięci. Warto też wspomnieć o czujniku podczerwieni, który znajduje się na górnej ramce POCO F3. Udało mi się nim sterować działaniem telewizora, jednak poległ on przy dekoderze telewizji satelitarnej. Oczywiście to już kwestia aktualizacji oprogramowania. Sam producent poleca przesłanie danych urządzenia, z którym podczerwień ma problem współpracować.

Na prawym boku znajdują się dwa przyciski, jeden do regulacji głośności, drugi do wyłączania ekranu. Posiada on wbudowany czytnik linii papilarnych. Dziwne rozwiązanie, bo w sumie bez problemu da się taki czytnik zamontować pod ekranem, tym bardziej pod AMOLED. Jednak z czasem da się do tego rozwiązania przyzwyczaić. Choć zdarza mi się czasami wybudzić całkowicie telefon zamiast wyłączyć ekran.
AMOLED
Jak już wspomniałem POCO F3 wyposażony jest w ekran AMOLED z funkcją HDR10+ co przekłada się na bardzo dobre odzwierciedlenie barw i warto wybrać i dopłacić do POCO F3 z AMOLED niż kupić POCO X3 Pro, który posiada tylko ekran LCD. Ekran AMOLED zdecydowanie dużo lepiej sprawdzi się na zewnątrz i przy dużym nasłonecznieniu nie ma problemu ze skorzystaniem z niego. Ekran działa w rozdzielczości 2400 x 1080 pikseli z maksymalnym odświeżaniem 120 Hz, co sprawia, że wyświetlane na nim treści są bardzo płynne. Częstotliwość odświeżania dotyku to 360 Hz. Zagęszczenie pikseli to 395 ppi. To wszystko sprawia, że obraz na tym ekranie jest bardzo czytelny i ostry. Może się nie podobać, że rozdzielczość jest zbyt niska, ale osobiście uważam, że jest bardzo dobrze, zwłaszcza na tak małym ekranie. Od strony użytkowej nie mam co zarzucić temu AMOLED-owi, działa bardzo responsywnie.

Bebechy
W skrócie Snapdragon 870 (podkręcony Snapdragon 865) Andreno 650 i 6 giga ramu robią robotę. Nie zdarzyło się ani razu, aby telefon gdzieś przyciął lub zaczął zamulać przy zbyt dużej ilości uruchomionych aplikacji. Zdarzyło się natomiast zaraz po zakupie, że smartfon sam się zrestartował i raz wyłączył się całkowicie. Jednak po aktualizacji launchera do wersji 12.4 nic takiego nie miało więcej miejsca. Jeśli chodzi o jego możliwości to w 3DMarku w teście Wild Life osiągnął ogólną ilość 4.247 punktów. Daleko mu do możliwości obecnych komputerów, bo w tym samym teście całe zestawy komputerowe potrafią wykręcić około 10 tys. punktów. Jednak do zadań mobilnych wystarczy aż nadto. Jeśli chodzi o gry to raczej mało kto będzie narzekał na ich działanie.
Bateria
Nie jest kolorowo, ale nie ma też tragedii. 20% baterii dziennie zjada telefon przy włączonym WiFi i danych mobilnych w trybie automatycznego przełączania. Przy korzystaniu ze smartfona standardowo, trochę rozmów, trochę smsów, oraz korzystanie z komunikatorów internetowych, uważam za zadowalający wynik. Jeśli ktoś zdecyduje się na granie czy ciągłe korzystanie, to bateria będzie szybko schodzić. Na szczęście do zestawu dołączona jest ładowarka 33 Watowa, która potrafi naładować baterię o pojemności 4250 mAh w ciągu zaledwie pięćdziesięciu kilku minut, od zera do pełna.
Aparaty
Nie jestem fanem i zwolennikiem robienia zdjęć smartfonem, ale jeśli ktoś się zdecyduje to raczej nie powinien oczekiwać cudów. Z tyłu znajduje się główny aparat z matrycą 48 MP. Do tego mamy drugą soczewkę szerokokątną 8 MP, oraz 5 MP do trybu telemakro. Tryb makro bardzo dobrze nadaje się do czytania informacji zapisanych bardzo drobnym drukiem. Jest możliwość nagrywania wideo i tu niespodzianka, maksymalnie 4K w 30 klatkach, gdzie poprzednik POCO F2 miał możliwość rejestrowania obrazu w 4K i 60 klatkach. Nie wiem czy wpływ na to ma nieprzygotowane odpowiednio oprogramowanie, czy też mniejsza matryca aparatu głównego względem poprzednika. Czy po prostu Xiaomi tak zdecydowało.

Z przodu mamy aparat umiejscowiony pośrodku ekranu, tzw. dziura, o matrycy 20 MP. W zupełności wystarczy do rozmów wideo czy strzelaniu sobie selfiaka.
Łączność i cena
5G, WiFi 6, BT 5.1 oraz obsługa NFC, to tak z tych ważniejszych. Oczywiście mamy mnóstwo czujników, modułów o których nie będę pisał bo nie to jest moim celem w tej recenzji. Ważne jest, że POCO F3 daje dużo za rozsądne pieniądze. A jeśli o nich mowa to bez promocji telefon wyceniono na kwotę 1599 złotych w wersji 6/128 i 1799 złotych w wersji 8/256. Można uznać, że to dużo, jednak na chwilę obecną próżno szukać telefonu z ekranem AMOLED i z takimi podzespołami w cenie niższej niż tysiąc złotych. Nie bez powodu nazywa się serie telefonów POCO zabójcami flagowców.

Podsumowanie
POCO F3 to smartfon z porządnymi podzespołami, świetnym ekranem, średnią baterią, oraz standardowym wyglądem. Przez cały czas użytkowania brakuje mi diody informacyjnej. Owszem jako, że to ekran AMOLED można korzystać z funkcji ekran zawsze włączony. Jednak jeśli się zdecydujemy na włączenie tej opcji należy liczyć się z tym że bateria starczy na jakieś dzień góra dwa standardowego użytkowania. Najlepszym rozwiązaniem jest opcja włączenia ciągle ekranu, ale z funkcją wzbudzania po dotknięciu. Wtedy ekran będzie cały czas nieaktywny i ręcznie trzeba będzie sprawdzać czy mamy jakieś powiadomienia. Sama bateria też mogłaby być większa i nie chodzi o to, że się czepiam ale przy bardziej intensywnym użytkowaniu trzeba mieć ładowarkę pod ręką. Owszem ekran AMOLED zużywa dużo mniej energii od ekranu LCD jednak pobór wciąż jest duży, zwłaszcza kiedy mamy ekran maksymalnie rozjaśniony. Jeśli miałbym dzisiaj kupować POCO F3 to wybrałbym słuchawkę w kolorze białym, bo nie widać na niej palcowania. Wersja niebieska posiada duży krzykliwy napis POCO przypominający grill z samochodów BMW. Czy polecam POCO F3? Jak najbardziej tak osobom, które bardzo często przebywają na zewnątrz, oraz tym którzy szukają wydajnego sprzętu z mocnym procesorem i kartą graficzną. Jednak fani pstrykania zdjęć telefonem powinni rozejrzeć się za innym modelem.