środa, 12 sierpień
Zostaw komentarz

Kiedy instalujemy internet w domu lub mieszkaniu zazwyczaj dostawca internetu udostępnia swój modem/router. Jednak sprzęt ten nie zawsze jest najwyższych lotów i czasami trzeba zaopatrzyć się w swój własny router. Powodów może być kilka, jednym z nich może być taka sytuacja, że w routerze od dostawcy internetu, Wi-Fi obejmuje zasięgiem tylko kilka metrów i ma duży problem aby przebić się przez dwie ściany.


Historia z życia wzięta

Osobiście miałem inny problem i zamierzam się nim podzielić w ramach recenzji. Może komuś ta historia pomoże w rozwikłaniu podobnego problemu. A więc do konkretów. Nigdy nie miałem problemów z internetem kablowym, ale rok temu we wrześniu 2020 roku padł mi internet. Nie było połączenia DSL z modemem znajdującym się w szafie umiejscowionej gdzieś na mieście. Przyjechał serwis okazało się że coś się popsuło w owej szafie, internet został podłączony, ale zaczęły się dziać złe rzeczy z moim routerem. Oczywiście nikt mi tego nie powiedział, na zasadzie mój router to mój problem. Proste prawda. Otóż nie.


Od tego momentu co jakiś czas, średnio raz na kilka dni, a czasami kilka razy dziennie, mój router tracił synchronizację i się rozłączał. Nie było to jakoś specjalnie uciążliwe, ale przeszkadzało w pracy. Telefony do operatora kończyły się standardowymi pytaniami ile świeci się światełek na routerze. Tłumaczeniem ze strony „techników”, że skoro internet rozłącza się, bo gubi synchronizację to trzeba będzie przyciąć łącze. Takie rozwiązanie przewidział operator. Wedle specyfikacji technicznej dla łącza VDSL2 z profilem 17a G.Vector powinienem w odległości około 500 metrów od domu do szafy, bez problemu osiągać prawie pełną prędkość łącza w moim nawet przypadku było to 80 mbps bo 20 mbps jest rezerwowane dla telewizji internetowej, z której nie korzystam. W czerwcu 2021 roku operator postanowił przyciąć łącze z 70 mbps do 46 mbps i wiecie co, nic to nie dało. Łącze dalej gubiło synchronizację. Kolejne telefony i próba przywrócenia łącza do poprzedniej prędkości kończyły się informacjami, że łącze zacznie ponownie gubić synchronizację, mimo iż informowałem, że i tak już przy tej prędkości gubi.

 


W lipcu kończyła się umowa, więc postanowiłem przejść do innej firmy. Niestety, a może i stety, firma ta mimo, iż złożyłem ofertę wcześniej nie potrafiła podłączyć mnie do internetu. W skrócie opiszę, że trwało to kilka dni gdzie codziennie byłem zapewniany, że już dziś wieczorem zostanę podłączony.


Zrezygnowałem i z podkulonym ogonem wróciłem do poprzedniego operatora, który w ciągu dwóch dni podłączył mnie ponownie. I wtedy zaczęła się walka o łącze, lecz tym razem zacząłem sprawdzać logi. Okazało się, że podczas awarii z września 2020 coś się zmieniło i mój router Fritz!Box 7490 nie potrafi się dogadać z modemem w szafie. Błędy ES, SES, CRC, DTU z korektą i bez występowały w liczbie kilkudziesięciu tysięcy.

 


Świat nie stoi w miejscu

Wtedy do mnie dotarło w czym tkwi problem. Mimo, iż router obsługiwał technologię VDSL2 o profilu 17a G.Vector, to mimo wszystko nie był w stanie dogadać się z modemem, który znajdował się w szafie na mieście. Wspomniane błędy nie leciały tylko z mojego modemu ,ale także z modemu od dostawcy internetu.


Wtedy uświadomiłem sobie, że mam za stary modem/router…. A tyle pieniędzy kosztował ;)

 


Zacząłem przeglądać i szukać nowego routera, który by wspierał nowe standardy. Skoro miał być nowy, to dobrze aby wspierał Wi-Fi 6 oraz poprawnie obsługiwał VDSL2 na dalekich dystansach. Jako, że korzystam z kilku urządzeń od firmy Fritz!box. To zainteresowałem się modelem Fritz!box7590 AX. Jednak w momencie moich poszukiwań nie było modelu z oprogramowaniem międzynarodowym, tylko na Niemcy. Zacząłem się przyglądać specyfikacji i porównywać ją z modelem niższym Fritz!box 7530 AX, który już był dostępny w wersji międzynarodowej. Okazało się, że poza szybszym i lepszym Wi-Fi, większą ilością anten, oddzielnym portem WLAN, Fritz!box 7590 AX nie ma nic więcej do zaoferowania. Owszem posiada centralkę ISDN, z której nigdy raczej nie skorzystam, ale ma minus w postaci bardzo dużego zużycia prądu. Bo 14-16 Wat średnio to duży pobór, w porównaniu do 6W średnio jakie pobiera Fritz!box 7530 AX. Do tego pojawiło się dużo informacji odnośnie budowy routera Fritz!box 7590 AX, że grzeje się ponieważ producent zapakował podzespoły do zbyt małej obudowy.


I tak oto stałem się właścicielem routera Fritz!box 7530 AX, który nie jest taki idealny jak by się wydawało.

 


Budowa

Obudowa routera Fritz!box 7530 AX. w porównaniu z modelem Fritz!box 7490 jest mała. Jego górna część jest w kolorze białym a wstawki i spód w kolorze czerwonym. Wyglądem przypomina trochę maszynę do mandatów z filmu „Człowiek demolka”. Od góry na białym panelu umieszczono diody pokazujące pracę urządzenia, których moc świecenia można regulować w oprogramowaniu, wliczając w to wyłączenie całkowite diod. Znajdują się koło nich trzy przyciski odpowiadające za wyłączenie sieci Wi-Fi, sparowanie urządzeń DECT, oraz szybkie parowanie do sieci Wi-Fi. Po jednej stronie znajduje się port USB w wersji 2.0 tylko, a po drugiej port dla łącza telefonicznego, z którym nigdy nie miałem styczności. Z tyłu od lewej mamy port do łącza DSL, port do podłączenia analogowego telefonu, cztery porty LAN w tym pierwszy posiada zintegrowany port WAN. Na końcu znajduje się port zasilający Fritz!box 7530 AX. Nie ma przycisku resetującego całe urządzenie, bo to resetuje się za pomocą aplikacji lub telefonu DECT. Od przodu urządzenia mamy tylko kratki wentylacyjne, które pomagają w odprowadzaniu ciepłego powietrza, jeśli zdecydujemy się Fritz!box-a 7530 AX powiesić na ścianie.


Oprogramowanie

Jeśli chodzi o soft odpowiadający za działanie urządzenia to nie zmienia się on od lat. Fritz!OS bo tak się nazywa, odkąd pamiętam wygląda tak samo i wszystkie funkcje można znaleźć w tym samym miejscu. Oczywiście, w zależności od modelu jaki posiadamy ilość funkcji będzie się różniła. W tańszych modelach tych funkcji będzie trochę mniej. Ale jeśli ktoś miał styczność z urządzeniami od firmy AVM to bez problemu odnajdzie się w konfiguracji. Dlatego nie będę się skupiał na opisywaniu funkcji, bo nawet nowi użytkownicy bez problemu się odnajdą. Od lat po lewej stronie znajduje się menu nawigacyjne, gdzie są poukrywane funkcje i wybranie jednej z nich powoduje, że w okienku po prawej pojawią się ich dokładne opisy oraz możliwości konfiguracji. Na prawdę nie trzeba geniusza aby połapał się w tym menu. Jest to jak najbardziej na plus.

 


Technologie

Co takiego posiada Fritz!box 7530 AX, że postanowiłem się przesiąść na nowy tańszy router, względem starszego droższego? Zacznę od modemu, wsparcie dla ADSL i VDSL. Obsługa Full Vectoring do 100 mbps dla VDSL2 oraz wsparcie Super Vectoring do 300 mbps dla profilu 35B, oraz wsparcie dla VDSL Long Reach. Fritz!box 7530 AX potrafi również obsłużyć modemy sieci LTE, które należy wpiąć w jedyny port USB 2.


Wi-Fi w modelu FRITZ!Box 7530 AX rozpędza się do prędkości maksymalnie 1800 mbps dla pasma 5 GHz oraz osiąga 600 mbps w paśmie 2.4 GHz. Jak w większości nowych modemów jest wsparcie dla MU-MIMO, dual band oraz jest szyfrowanie WPA 3.


FRITZ!Box 7530 AX ma zainstalowaną obsługę telefonii analogowej, faxu, posiada też pocztę głosową, na którą mogą nagrywać się dzwoniące do nas osoby. Jest wsparcie dla technologii DECT oraz telefonii internetowej (SIP)


To tak w skrócie ponieważ funkcji jest dużo więcej i prawie każdy znajdzie coś dla siebie.


Minusy

Skoro urządzenie jest tak rozbudowane to pewnie nie posiada wad. Otóż nie do końca. Pierwszą z wad jaką zauważyłem podczas użytkowania jest średni zasięg Wi-Fi. Powodem jest zastosowanie tylko trzech wewnętrznych anten. Owszem można go powiększyć o jakieś extendery lub urządzenia typu Mesh, jednak funkcja Mesh w modelu FRITZ!Box 7530 AX jest zarezerwowana tylko dla urządzeń marki AVM producenta FRITZ!Box 7530 AX. Więc jak ktoś chciałby sobie rozbudować sieć o posiadane już urządzenia Mesh ale z innej firmy to niestety, ale nie da się ich sparować z FRITZ!Box 7530 AX i stworzyć jednej sieci.

 


Operator już wiedział, dokończenie historii

Pewnie po przeczytaniu tego tekstu większość z Was zastanawia się po co ja kupiłem nowy router. Więc już tłumaczę. Kiedy podłączyłem FRITZ!Box 7530 AX do internetu okazało się, że ilość błędów jakie generował modem była znikoma. W związku z tym, po dwóch tygodniach zadzwoniłem do operatora z informacją, że już od kilku dni mam nowy modem i nie traci on synchronizacji, błędów praktycznie nie ma. Jednak Pan z obsługi technicznej oznajmił mi, że go to nie obchodzi, dalszego toku rozmowy możecie się domyśleć :)

 

Jednak ktoś odsłuchał rozmowę i w połowie października otrzymałem sms-a od operatora co się nigdy nie zdarzało z zapytaniem czy odpowiem na trzy pytania. Pierwsze pytanie brzmiało czy jestem zadowolony z działania internetu i mam odpisać w skali od 1 do 10, jak się możecie domyśleć podałem 1. Drugie czy polecę znajomym internet, poleciała kolejna 1. Trzecie pytanie było co mi się nie podoba, więc odpisałem, że wolny net, brak światłowodu. Jakie było moje zaskoczenie jak dnia następnego w południe wyłączono mi na pięć minut internet po czym włączono z pełną dostępną prędkością tj. 80 mbps.

 


Od tego czasu, czyli już od ponad miesiąca nic się z internetem nie dzieje, nie rozłącza się, DSL nie gubi synchronizacji. Co oznacza ,że postawiona diagnoza była poprawna, stary modem nie radzący sobie z ustawieniami operatora.


Podsumowanie

Czy warto zmieniać modem na własny? I tak i nie, jeśli ktoś się na tym nie zna, to może paść ofiarą manipulacji ze strony sprzedawcy, bo Ci nie zawsze polecą to co dobre. Jeśli trzymamy się modemu od operatora to wiadomo nic nas nie obchodzi. Ale jak jest ze sprzętem od dostawcy internetowego to wiadomo różnie z tym bywa. Posiadania własnego routera też nie jest rozwiązaniem idealnym. Jednak jeśli chce się zbudować własną sieć opartą na sprzęcie, który się samemu wybierze trzeba posiadać minimum wiedzy, aby poradzić sobie z problemami, które można napotkać podczas użytkowania. Nie zawsze wystarczy zadzwonić do operatora, że jest problem, bo ten tylko zapewnia wsparcie dla sprzętu, który sam dostarcza. Owszem mój operator stara się wyjść poza te ramy i pomaga nawet kiedy klient używa własnego modemu. Lecz pomoc ta jest bardzo ograniczona. Czy warto wymieniać router co kilka lat? Jak najbardziej tak, zwłaszcza jeśli korzystamy z własnego i napotkamy problemy z działaniem Wi-Fi czy też połączeniem z internetem, tak jak w moim przypadku. Drogi router nie zawsze oznacza, że starczy na długo i można zapomnieć o wymianie na nowy do czasu jak się stary zepsuje. Bo dość często routery potrafią się zepsuć, ale wciąż działać. Mój router jest tego przykładem. Zepsuł się i nadal łączył się z internetem, tyle tylko, że łączność ta obarczona była wieloma problemami po stronie mojej, użytkownika, jak i po stronie dostawcy internetu.

 

Fritz!Box 7530 AX, recenzja użytkowa, VDSL2, Fritz!Box 7490, DECT

Wczytywanie komentarzy... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Zostaw komentarz jako pierwszy.

Zostaw tu swój ślad...
Niezalogowany ?
lub skomentuj jako gość