czwartek, 13 sierpień
Zostaw komentarz

Badacze z firmy Kaspersky przyjrzeli się ewolucji zaawansowanych cyberataków w trzecim kwartale 2020 r. Podczas gdy wiele cyberprzestępców rozwija się i rozszerza swój arsenał, stosując niekiedy niezwykle zindywidualizowane narzędzia, inni osiągają swoje cele z wykorzystaniem dobrze znanych i sprawdzonych metod ataków.


W III kwartale 2020 r. badacze z firmy Kaspersky zauważyli rozbieżność w ogólnym podejściu cyberprzestępców – z jednej strony zaawansowane ugrupowania APT na całym świecie rozwijały swoje taktyki, techniki oraz procedury, a z drugiej – miały miejsce skuteczne kampanie oparte na dość trywialnych wektorach infekcji i zestawach narzędzi.

 

Jednym z istotniejszych wydarzeń w analizowanym kwartale była kampania przeprowadzona przez nieznanych sprawców, którzy zainfekowali jedną z ofiar z wykorzystaniem niestandardowego szkodliwego narzędzia (bootkita) dla UEFI, czyli niezbędnego komponentu sprzętowego każdego współczesnego urządzenia komputerowego. Ten wektor infekcji wchodził w skład wieloetapowej platformy o nazwie MosaicRegressor. Dzięki zainfekowaniu UEFI zainstalowane na urządzeniu szkodliwe oprogramowanie mogło utrzymać się na nim wyjątkowo długo i było niezwykle trudne do usunięcia. Dodatkowo pozwalało to szkodliwemu oprogramowaniu pobierać na każde urządzenie ofiary inną szkodliwą funkcję – takie elastyczne odejście umożliwiło sprawcom ukrywać obecność szkodliwych modułów.

 

Cyberprzestępcy stosowali także stenografię. W ataku na europejską firmę telekomunikacyjną wykryto nową metodę wykorzystującą podpisany przy użyciu technologii Authenticode moduł aplikacji Windows Defender. Z kolei w aktywnej kampanii przypisywanej ugrupowaniu Ke3chang użyto nowej wersji backdoora Okrum, która wykorzystuje taki moduł poprzez zastosowanie unikatowej techniki ładowania pośredniego. Atakujący wykorzystali stenografię w celu ukrycia głównej szkodliwej funkcji pliku wykonywalnego Defendera, dbając jednocześnie o zachowanie ważności jego podpisu cyfrowego, by zmniejszyć ryzyko wykrycia.

 

Inne cybergangi również nieustannie modyfikują swoje zestawy narzędzi, zwiększając ich uniwersalność i zdolność do pozostawania poza radarem. Wciąż pojawiają się różne wieloetapowe platformy, jak na przykład ta stworzona przez cybergang MuddyWater. Tendencja ta dotyczy także innych szkodliwych programów, czego przykładem może być narzędzie zdalnego dostępu (RAT) Dtrack, które zostało uaktualnione o nową funkcję umożliwiającą wykonanie większej liczby rodzajów szkodliwych funkcji.

 

Z drugiej strony, niektórzy cyberprzestępcy nadal skutecznie stosują łańcuchy infekcji o niskim stopniu zaawansowania technicznego. Przykładem może być ugrupowanie cybernajemników, któremu badacze z firmy Kaspersky nadali nazwę DeathStalker. Gang ten bierze na celownik głównie kancelarie prawne oraz firmy działające w sektorze finansowym, gromadząc wrażliwe i cenne informacje swoich ofiar. Skupiając się na unikaniu wykrycia, stosując techniki, które w większości pozostały niezmienione od 2018 r., DeathStalker zdołał przeprowadzić wiele udanych ataków.

 

Wczytywanie komentarzy... Komentarz zostanie odświeżony po 00:00.

Zostaw komentarz jako pierwszy.

Zostaw tu swój ślad...
Niezalogowany ?
lub skomentuj jako gość